Ładowanie

Jak wygląda życie z depresją? Opowieść Alex obala mity i daje nadzieję

„Jakkolwiek banalnie to nie zabrzmi – to nie jest wyrok. Da się żyć. Jest cholernie trudno, ale się da” – mówi Alex, która od ośmiu lat zmaga się z depresją. Jej historia to poruszające świadectwo walki z chorobą, ale też jasny komunikat: pomoc istnieje i może uratować życie.

Kiedy nic nie cieszy

Depresja to nie tylko smutek. To także brak siły, aby wstać z łóżka, puste spojrzenie w monitor i niemoc, która sprawia, że pójście do łazienki wydaje się jak wejście na Mount Everest.

„Przez długi czas towarzyszyło mi uczucie, jakby wszystko, co kiedyś sprawiało mi radość, wyblakło. Gry, książki, RPG-i – nic mnie już nie interesowało. Czułam, jakby świat został odcięty grubą kreską” – opowiada Alex.

Diagnozę postawiono jej w 2017 roku, choć symptomy pojawiły się wcześniej. Jej przypadek pokazuje, że depresja może się rozwijać latami i długo pozostawać niezauważona.

„Rusz się” i inne szkodliwe mity

Jednym z najtrudniejszych aspektów życia z depresją są reakcje otoczenia.

„To, co boli najbardziej, to słowa typu: 'rusz się’, 'weź się w garść’, 'uśmiechnij się’” – mówi Alex. „To tak, jakbyś osobie z otwartym złamaniem powiedział, żeby przestała krwawić i poszła pobiegać. Niezrozumienie i bagatelizowanie potrafią bardziej ranić niż sama choroba”.

Alex zwraca uwagę na ogromną rolę bliskich – ale nie tych, którzy pocieszają frazesami. Największą pomoc niosą ci, którzy po prostu , którzy słuchają i nie oceniają. „Nie musisz wiedzieć, co powiedzieć. Po prostu wysłuchaj. Nie zawsze trzeba rozumieć – wystarczy być”.

Pomoc istnieje

Pierwszym krokiem w stronę zdrowienia była dla Alex wizyta u psychiatry. Trafiła na specjalistę, który od razu przepisał leki – i choć początkowa diagnoza okazała się nietrafiona, samo leczenie pomogło.

„Podczas pierwszej wizyty dostałam leki, które miały zadziałać – i faktycznie zadziałały. Jednak z perspektywy czasu wiem, że postawiona wtedy diagnoza była nietrafna. Psychiatra nie rozpoznała u mnie depresji jako takiej, tylko zdiagnozowała zaburzenia adaptacyjne – które mogą wynikać zarówno z depresji, jak i z mojego zespołu Aspergera. Leki, które mi przepisała, i tak działały przeciwdepresyjnie, więc na tamtym etapie pomogły. Ale formalnie depresja nie została wpisana w dokumentację. Dopiero trzy lata później, przy ponownej wizycie u innego psychiatry, otrzymałam właściwą diagnozę – depresję, która powinna była zostać rozpoznana już wcześniej” – wspomina.

Dziś wie, że sama farmakoterapia to za mało. Leczenie depresji to złożony proces, w którym ogromną rolę odgrywają także psychoterapia, wsparcie społeczne i aktywizacja. Alex pracuje w firmie, która zatrudnia osoby z niepełnosprawnością, a także angażuje się w społeczność graczy i miłośników RPG. Każdy nowy bodziec – podróż, nowe hobby, kontakt z drugim człowiekiem – może być małym krokiem ku lepszemu.

Siłą są ludzie

Na pytanie, co jej dawało nadzieję w najgorszych momentach, Alex odpowiada bez wahania:

„Moi przyjaciele. Potrafili dzwonić co dziesięć minut, żeby sprawdzić, czy wszystko ze mną w porządku. Dzięki nim nadal żyję”.

To prosty, ale potężny komunikat: obecność drugiego człowieka może uratować życie. Depresja to nie wstyd, nie lenistwo, nie słabość. To sytuacja, która wymaga leczenia, zrozumienia i empatii.


Depresja ma wiele twarzy

Zaburzenia depresyjne nie są jednorodne. Można mówić o epizodzie depresyjnym, depresji nawracającej, depresji towarzyszącej innym kryzysom psychicznym. Jednak to, co łączy chorujących, to ogromny ciężar, z którym muszą się zmagać każdego dnia.

Warto pamiętać, że depresja to nie jest wyrok. Ale to też nie jest coś, co można pokonać „siłą woli” czy „pozytywnym myśleniem”. Potrzeba czasu, specjalistów, bliskich, pracy nad sobą – i przede wszystkim świadomości, że warto żyć.


Jeśli Ty lub ktoś z Twoich bliskich doświadcza trudności psychicznych – nie czekaj:

  • Porozmawiaj z kimś zaufanym
  • Skontaktuj się z psychoterapeutą lub lekarzem psychiatrą
  • Zadzwoń na jeden z ogólnodostępnych numerów wsparcia:

📞 116 123 – telefon zaufania dla dorosłych
📞 116 111 – telefon zaufania dla dzieci i młodzieży
📞 800 70 2222 – całodobowa linia wsparcia


Alex kończy rozmowę słowami:

„Da się żyć. Trudno, ale się da. I warto próbować – dla siebie, dla tych, którzy chcą nam pomóc, dla tej jednej iskierki, która może się kiedyś pojawić”.

Niech jej historia będzie głosem nadziei dla wszystkich, którzy czują, że stoją w miejscu. Nie jesteście sami. Pomoc jest bliżej, niż myślicie.