Ładowanie

Fotograficzni – tętno chwil

Podczas zdrowienia po kryzysie psychicznym niezwykle ważne bywa odkrywanie nowych pasji i spotykanie ludzi, którzy podzielają nasze zainteresowania. W Centrum Samopomocy wspieramy uczestników w powrocie do równowagi na wiele sposobów – jednym z nich są właśnie zajęcia „Fotograficzni”. To inicjatywa, która narodziła się z pomysłu naszego klienta, Mateusza Ignacego. Dla niego fotografia stała się ratunkiem w trudnych momentach życia, a także źródłem niegasnącej siły. Mateusz na co dzień fotografuje najczęściej kobiety – zarówno profesjonalne modelki, jak i osoby z poza branży, które chcą odkryć siebie w zupełnie innej wersji niż na co dzień.

Celem projektu było połączenie osób z „zajawką” na fotografowanie – bez względu na poziom umiejętności czy rodzaj posiadanego sprzętu. Liczyła się pasja i chęć odkrywania nowych kadrów. Do Mateusza, pomysłodawcy zajęć, zaproszona została Anna Kotyśko, która od początku współtworzyła i współprowadziła projekt. Na co dzień Ania specjalizuje się w fotografii par, portretach i reportażach. Sama o sobie mówi, że „po prostu lubi ludzi i lubi, jak się wzruszają”. Oprócz specjalistycznej wiedzy wnosiła do zajęć ogrom empatii i ciepła, dzięki czemu uczestnicy czuli się niezwykle swobodnie.

Skąd wziął się pomysł na Fotograficznych?

Zapytany o inspirację, Mateusz Ignacy wspomina:

„Inspiracją do stworzenia inicjatywy «Fotograficzni» była głęboka chęć pokazania, że fotografia może stać się narzędziem samopoznania oraz sposobem na wyrażenie własnego spojrzenia na świat. Wierzę, że każdy, niezależnie od doświadczenia czy posiadanego sprzętu, ma w sobie unikalną wrażliwość, którą można uchwycić w kadrze. Chciałem, aby każdy uczestnik miał przestrzeń do swobodnej realizacji swojej wizji twórczej bez narzuconych schematów, w atmosferze otwartości i wzajemnego wsparcia.

Fotograficzni to nie tylko nauka techniki, ale przede wszystkim proces odkrywania siebie, swojej wyobraźni i emocji, które można przenieść na zdjęcie, a także zaproszenie do eksperymentowania, poszukiwania nowych perspektyw i czerpania radości z samego aktu tworzenia”.

Do współpracy szybko dołączyła Anna Kotyśko:

„Moja obecność była odpowiedzią na inicjatywę mojego serdecznego kolegi Mateusza, ale pierwszą styczność z Centrum Samopomocy miałam już wcześniej, przy okazji innego projektu. Już wtedy zauważyłam, że Centrum to przede wszystkim wspaniali ludzie, otwarci na pomysły i współpracę. Mając takie podstawy, byłam pełna entuzjazmu i pozytywnej tremy, ale zupełnie bez strachu rozpoczęliśmy «Fotograficznych» w Centrum Samopomocy”.

Spotkania, które budowały wspólnotę

Przez trzy miesiące, raz w tygodniu, uczestnicy spotykali się popołudniami, często wychodząc w plener na fotograficzne spacery. Wspólnie uczyli się dostrzegać w codziennym otoczeniu to, co łatwo przeoczyć – subtelne światło, detale, ruch. Projekt wspierały również pracownice Centrum Samopomocy: Katarzyna Osipowicz-Lipska oraz Donata Wróbel.

Jak wspomina Ania, zajęcia zaskakiwały nie tylko energią, ale też podejściem uczestników:

„Podczas spotkań najbardziej zaskoczyło mnie zaangażowanie w teorię fotografii, która – przyznam – obawiałam się może być «nudnym» elementem. Jednak nasi uczestnicy byli pochłonięci całością formatu i wspaniale wykorzystywali zdobyte informacje w praktyce.

Dodatkowo ogromnie poruszył mnie terapeutyczny wymiar tej pracy. Wspaniale było obserwować, jak wśród nawet najbardziej nieśmiałych fotografów tworzą się więzi, buduje zaufanie, wymieniają się uśmiechy – wszystko to w poszukiwaniu ciekawych kadrów, z wykorzystaniem dostępnych narzędzi i poznanej teorii”.

Mateusz dodaje:

„Zaskoczyła mnie ogromna ciekawość każdej osoby i wielowymiarowe spojrzenie na kadry, które dla innych mogły wydawać się zwyczajne, ale dzięki kreatywności uczestników nabierały wyjątkowego charakteru. Nawet pozornie mały pomysł potrafił urosnąć do rangi dopracowanego projektu, w który każdy angażował się w pełni, wkładając całe serce i sto procent energii.

To doświadczenie pokazało mi, że prawdziwa siła fotografii tkwi w indywidualnym spojrzeniu, otwartości i umiejętności dostrzegania piękna tam, gdzie inni go nie widzą”.

Tętno chwili – wystawa pełna emocji

Od początku wiedzieliśmy, że „Fotograficzni” potrzebują celu – czegoś, co nada naszej pracy sens. Szybko stało się nim przygotowanie wystawy zdjęć na Festyn Tolerancji, otwierający Dni Solidarności z Osobami Chorującymi Psychicznie.

Chcieliśmy poruszać tematykę kryzysu psychicznego w sposób, który do nas przemawia – obrazami, emocjami, metaforą. Na naszych fotografiach pojawił się wyjątkowy symbol: atrapa ludzkiego, anatomicznego serca. W kolejnych kadrach serce przechodziło różne etapy – bywało otulane z czułością przez dłonie, a innym razem skrępowane linami, jakby przygniecione ciężarem. Dla nas były to przenośnie tego, co przeżywa ludzkie serce w czasie kryzysu – od chwil delikatnej troski po momenty udręki i osamotnienia.

Dziesięć wyjątkowych fotografii – dlaczego tak ważnych i niezwykłych? Bo każdy z uczestników dołożył do wystawy swoją cegiełkę – swoją wizję, swój kadr i swój kawałek świata. Nie liczyły się perfekcyjne ustawienia aparatu, lecz prawda, którą udało się uchwycić. „Tętno chwili” – taki tytuł nosiła nasza wystawa. W tym tytule zamknęliśmy emocje i odczucia osób z doświadczeniem kryzysu psychicznego.

Więcej niż warsztaty

Jak podsumowuje Donata Wróbel, doradczyni społeczno-zawodowa z Centrum Samopomocy, która czuwała nad przebiegiem zajęć:

„Wspólne działania otworzyły w każdym z uczestników nową wrażliwość. Rozwinęła się uważność na otaczające detale, subtelne zmiany światła, grę cieni, ruchy przyrody – wszystko to, co często umyka w codziennym pośpiechu.

Warsztaty okazały się czymś znacznie więcej niż tylko nauką robienia zdjęć – stały się podróżą ku uważniejszemu życiu, ku pięknu codzienności i wewnętrznej ekspresji. Pozwoliły każdemu z uczestników odkryć swoje własne tętno chwili”.

Katarzyna Osipowicz-Lipska – od ponad trzech lat zawodowo związana z Centrum Samopomocy w Gdyni, gdzie pełni rolę Trenerki pracy oraz Koordynatorki. Wspiera osoby z niepełnosprawnościami i z doświadczeniem kryzysu w podjęciu pracy. Dodatkowo współorganizuje wydarzenia związane z tematyką zdrowia psychicznego oraz zajęcia rozwijające pasje. Od codziennych obowiązków najlepiej odpoczywa podczas spacerów nad morzem, przy dobrej kawie oraz w czasie treningów siłowych.

Tekst pochodzi z 11. numeru rocznika „Otwarte Bramy”. Z pełną treścią czasopisma można zapoznać się tutaj – kliknij i sprawdź.