Ładowanie

Twórczość w obliczu kryzysu. O sile tworzenia w trudnych momentach życia

Twórczość jako codzienna zdolność człowieka

Twórczość jest fascynującym procesem poznawczym, emocjonalnym i społecznym. Jest dostępna każdemu – nie tylko docenionym artystom czy wynalazcom. Polega na eksplorowaniu problemów, zadawaniu pytań i szukaniu nietypowych odpowiedzi. Może to oznaczać zarówno poszukiwanie najlepszego rozwiązania codziennego kłopotu, jak i odkrywanie nowych zastosowań znanych przedmiotów czy tworzenie dzieła artystycznego.

Oczywiście efekt kreatywnej pracy nie zawsze będzie tak samo satysfakcjonujący. Wewnętrzny punkt odniesienia powiązany jest z oceną dzieła w oparciu o standardy osobiste, własną samoocenę czy historię życia, zaś ten zewnętrzny – standardy otoczenia, rodziny i znajomych, anonimowych odbiorców czy krytyków. Różnorodność dzieł twórczych w środowisku jest niesamowicie duża: zaczynając od choćby prac plastycznych dzieci, kończąc na pracach uznanych noblistów czy sławnych naukowców. Część osób zajmujących się twórczością aspiruje do wielkich rezultatów, sukcesywnie poprawiając swoje dzieła i pracując nad warsztatem, dla innych zaś zupełnie wystarczająca pozostanie osobista satysfakcja i uznanie najbliższego otoczenia.

rys. Joanna Prusinowska

Od przygotowań po „przepływ”

Niezależnie od tego, na jaką skalę tworzymy, proces przygotowywania dzieł kreatywnych daje bardzo wiele. Sam etap preparacyjny (np. wyszukiwanie historii do książki, kompletowanie farb czy rozmowy z bardziej doświadczonymi ludźmi) bardzo motywuje i zmienia perspektywę patrzenia na rzeczywistość.Twórca zaczyna postrzegać się wtedy jako ktoś wykonujący ważną pracę, utożsamia się z jakąś dziedziną twórczości i może się przez nią określić.

Sposób na ukojenie i zmianę perspektywy

Kluczowe jest jednak samo tworzenie – często prowadzi ono do poczucia „przepływu”, a więc stanu, w którym osoba tworząca angażuje się w pełni w sam proces twórczy, aż do poczucia zatracenia się w nim. Podczas tego specyficznego doświadczenia pojawiają się niezwykle pozytywne emocje, czas zaczyna płynąć subiektywnie wolniej, a uwaga jest w pełni skupiona na zadaniu. Mają tak zwłaszcza osoby, które tworzą już od dłuższego czasu, a ich umiejętności są na średnim albo wysokim poziomie, ale miewają również zupełni nowicjusze jakieś dziedziny tworzenia. Zatopienie się w jakiejś aktywności można określić mianem immersji. Zazwyczaj mówi się o niej w kontekście gier komputerowych, a coraz częściej też innych angażujących bez reszty wyzwań. Doświadczenie immersyjne może być docenione zwłaszcza przez ludzi lękowych, koncentrujących się bardzo silnie na swoich problemach i szukających od nich wytchnienia. Pewność, że „umiem coś zrobić” pomaga ludziom z obniżoną samooceną, samotnym, tym, którzy nie wierzą we własne możliwości.

Małe kroki ku ekspresji – ćwiczenia i przykłady

Niezależnie jednak od tego każdy człowiek jest w stanie wygenerować rozwiązanie twórczego problemu, który rozumie, ma ochotę i możliwość wykonać (nie może być więc wyrażone w obcym języku, zbyt zawiłe, długie lub nieprzyjemne). Takim zadaniem może być na przykład przygotowanie zestawu intrygujących zdjęć, dzieł malarskich czy przypadkowych grafik z gazet i zadawanie do nich wszystkich pytań, jakie tylko przyjdą do głowy. Pytania można zapisywać, nagrywać na dyktafon lub telefon albo po prostu wypowiadać je na głos. Innym ćwiczeniem kreatywnym może być wybór przypadkowych zdań z książek, internetowych wpisów czy własnego pamiętnika i próba połączenia ich w poetycki kolaż.

Można także włączyć muzykę – spokojną, instrumentalną albo przeciwnie: energetyczną i dynamiczną – i pozwolić sobie na swobodne pisanie wszystkiego, co pojawia się w głowie podczas słuchania. Innego rodzaju twórczością, bardziej odważną i bezpośrednią jest psychodrama, slamy poetyckie, odgrywanie ról w grze RPG. Efekty takich działań potrafią zaskoczyć samego twórcę i odsłaniają wiele o tym, jak funkcjonuje, jakie ma marzenia, lęki czy czego na co dzień – bardziej wprost – nie chce ujawniać otoczeniu ani samemu sobie.

Sztuka dnia codziennego – między katharsis a regeneracją

To pokazuje, że nie każde dzieło musi czy nawet powinno być niezwykle estetyczne czy niepowtarzalne na skalę światową: przeciwnie, jego wartością jest zazwyczaj wgląd w psychikę wykonawcy, czysta radość twórcza czy wentyl emocjonalny, jaki oferuje. To właśnie doświadczenia katartyczne są tymi, dla których zazwyczaj ludzie zaczynają tworzyć. A „sztuka dnia codziennego”, a więc nie taka noblowska czy produkowana „pod krytyków” bez wątpienia może zaspokoić taką potrzebę.

Warto jednak pamiętać, że na początku, np. w okresie ostrego kryzysu, wielkich zmian życiowych czy włączenia silnych leków, i ta może być niedostępna. Zwłaszcza gdy do rozwiązania w życiu są inne sprawy, potrzebujemy odpoczynku i braku celu czy chcemy przez jakiś czas regenerować się w sposób całkowicie bierny: oglądając seriale, fantazjując, obserwując, śpiąc.

Otworzyć się na proces

Tworzenie zaspokaja wiele naszych potrzeb – od emocjonalnego „wentylu”, przez możliwość opowiedzenia światu swojej historii, aż po zdobywanie nowych umiejętności. Nie wymaga przy tym mówienia o wszystkim wprost, dzięki czemu staje się bezpiecznym sposobem kontaktu zarówno z samym sobą, jak i z innymi. W twórczości najważniejsze nie jest stworzenie „wielkiego dzieła”, lecz otwarcie się na sam proces: próbowanie, popełnianie błędów i dawanie sobie do nich prawa. To właśnie twórcze działanie przynosi wiedzę o sobie i świecie – i może być tym, co pozwala przetrwać najtrudniejsze momenty życia.

Dr Małgorzata Osowiecka-Szczygieł – psycholożka twórczości, wykładowczyni, poetka. Pracuje na Uniwersytecie SWPS w Sopocie. Naukowo zajmuje się wpływem odbioru poezji na twórcze myślenie, a także pisaniem ekspresyjnym jako formą terapii wśród osób z doświadczeniem traumy czy chorujących przewlekle. Prowadzi zajęcia m.in. z: psychometrii, statystyki, psychologii poznawczej, diagnozy twórczości, psychologii rozwojowej oraz emocji i motywacji. Prowadzi także warsztaty i szkolenia z twórczego rozwoju dla firm i instytucji. Ekspertka w Centrum Prasowym SWPS. Współpracuje m.in. z Polityką, Polskim Radiem, Newsweekiem czy Dziennikiem Gazetą Prawną. W wolnych chwilach zajmuje się promocją drugiego tomu poezji „Molochy i mola”.

Tekst pochodzi z 11. numeru rocznika „Otwarte Bramy”. Z pełną treścią czasopisma można zapoznać się tutaj – kliknij i sprawdź.