Sztuka w służbie zdrowia psychicznego – historia pewnego projektu
Do tegorocznej edycji Budżetu Obywatelskiego w Gdyni zgłoszono projekt, który choć nie doczeka się realizacji z powodów formalnych, pozostaje wyjątkowo cenną inspiracją. Autorem koncepcji był Maciej Korżel – mieszkaniec Gdyni i uczestnik projektu Pracownia Latarnik działającego przy Centrum Samopomocy w Gdyni. Jego propozycja to wizja artystycznej instalacji w przestrzeni publicznej, która miała stać się miejscem edukacji, refleksji i budowania akceptacji wobec różnorodności społecznej.

Przykład wizualizacji wygenerowanej przy użyciu AI. Na grafice widoczne są m.in. błędy w zapisie słów i liter. Pokazuje ona jednak, jak mógłby wyglądać tego typu obiekt artystyczny.
Projekt zatytułowany „Niech żyje różnorodność!” zakładał stworzenie otwartej, interaktywnej przestrzeni złożonej z wolnostojących tablic informacyjno-prezentacyjnych, ustawionych w formie okręgu lub wielokąta. Na zewnątrz planowano umieścić hasła promujące tolerancję, empatię i wiedzę o dostępnych formach wsparcia psychologicznego w Gdyni. Wewnątrz – fotografie i krótkie historie osób po kryzysach psychicznych, neuronietypowych, z niepełnosprawnościami, ale też tych uznawanych za „typowe”.
„Chciałem pokazać, że każdy człowiek jest częścią większej całości i że różnorodność jest naturalnym elementem społeczeństwa” – mówi autor projektu.
Instalacja miała nie tylko edukować, lecz także zapraszać przechodniów do refleksji nad własnymi postawami wobec inności. Jak podkreślał Korżel, ważnym elementem było także umieszczenie praktycznych informacji o miejscach, gdzie w Gdyni można uzyskać pomoc psychologiczną i psychiatryczną.
Sygnał przeciwko stygmatyzacji

Przykład wizualizacji wygenerowanej przy użyciu AI. Na grafice widoczne są m.in. błędy w zapisie słów i liter. Pokazuje ona jednak, jak mógłby wyglądać tego typu obiekt artystyczny.
Maciej Korżel w rozmowach wielokrotnie podkreślał, że jego motywacją była osobista perspektywa osoby żyjącej z epilepsją i doświadczającej kryzysów psychicznych.
„Osoby niepełnosprawne w Polsce często spotykają się z brakiem akceptacji – nie chodzi tylko o współczucie, ale o realne przyjęcie ich konsekwencji choroby. Ten projekt miał puścić sygnał w społeczeństwo: ten, którego uważasz za ‘nienormalnego’, jest w istocie częścią normalności” – tłumaczył.

Przykład wizualizacji wygenerowanej przy użyciu AI. Na grafice widoczne są m.in. błędy w zapisie słów i liter. Pokazuje ona jednak, jak mógłby wyglądać tego typu obiekt artystyczny.
Hasła proponowane do instalacji – takie jak „Niech żyje różnorodność!”, „Normalność to mit – każdy jest inny” czy „Miejsce jest dla każdego” – miały być prostym, ale wyrazistym przypomnieniem o potrzebie akceptacji i równości.
Dlaczego projekt odrzucono?
Instalacja planowana była na Skwerze Arki Gdynia, w sąsiedztwie nadmorskiego bulwaru. Właśnie ta lokalizacja stała się przeszkodą. Urzędnicy wskazali, że obszar objęty jest ochroną ekspozycji zabytkowego zespołu urbanistycznego Kamiennej Góry. Zgodnie z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, nie wolno tam stawiać nowych elementów małej architektury, które mogłyby „pogłębiać chaos przestrzenny”.
Inspiracja na przyszłość

Pomysłodawca podkreśla, że choć tym razem projekt nie doczeka się realizacji, to nie zamierza się poddawać. Wskazuje inne miejsca, które mogłyby być bardziej odpowiednie – m.in. okolice Urzędu Miasta czy przestrzenie przy węzłach komunikacyjnych.
„Chodzi o to, żeby instalacja stanęła tam, gdzie przechodzi wielu ludzi – by spotkanie z nią było niejako mimochodem. To nie musi być bulwar, równie dobrze może to być plac, skwer czy nawet okolice galerii handlowej” – zaznacza autor.
Równość, różnorodność, akceptacja
Historia tego projektu pokazuje, że nawet odrzucone pomysły mogą stać się przyczynkiem do dalszej dyskusji. Włączenie tematu zdrowia psychicznego i akceptacji społecznej do przestrzeni publicznej to odważny krok, który może inspirować kolejnych wnioskodawców w następnych edycjach Budżetu Obywatelskiego.


