Podsumowanie Akcji Róża 2026 w Gdyńskim Konsulacie Kultury
2014 a może 2016 rok. Pacjenci szpitala psychiatrycznego na gdańskim Srebrzysku postanawiają zrobić coś dobrego i coś innego. Walentynki, dzień zakochanych i komercji okazuje się być dniem w którym można okazać wsparcie, solidarność i ciepło dla osób w kryzysie psychicznym.
Jest rok 2026. Założyciele Stowarzyszenia Św. Walenty, pomysłodawcy Akcji Róża od Świętego Walentego wycofali się z aktywnej działalności. Duch, który zasiali w trójmiejskim środowisku osób działających na rzecz zdrowia psychicznego pozostał.

Czwartego marca spotykamy się w Gdyńskim Konsulacie Kultury by podsumować tegoroczną Akcję. Na spotkanie przybywa kilkadziesiąt osób – pracowników różnych instytucji i osób, które doświadczyły kryzysu psychicznego. Wiemy, że zaangażowanych jest znacznie więcej. Od kilku dobrych lat Akcja organizowana jest w Warszawie (Stowarzyszenie Spoza), pomorskich Brusach (ŚDS Brusy), a zdarzało się, że również we Wrocławiu.
Atmosfera jest taka jak cała akcja – swobodna, swojska, życzliwa. Na scenę zostają spontanicznie zaproszone osoby zaangażowane w działania. Mówią o tym, co im dał udział w przygotowaniach i samym dniu. O roli działań artystycznych, o byciu potrzebnym i chęci robienia czegoś na rzecz drugiego człowieka.
Spotkanie jest okazją do rozmowy o męskości. O tym, że mężczyznom ciężko przyjmować gest wsparcia. Ale też o tym, że Akcja to nie tylko wręczanie kwiatów z sentencjami. To cały proces. Gdzie zacierają się granice pomiędzy dawaniem a braniem. Dawcą jest osoba przygotowująca kartkę z życzeniami, idąca 13 lutego odwiedzić kogoś w głębszym kryzysie, ale dawcą jest także odbiorca gestu – daje swój uśmiech , wdzięczność, podziękowanie i pozwala czuć drugiej osobie, że i ona jest potrzebna.
12 i 13 lutego 2026 odwiedziliśmy szpitale i oddziały dzienne, mieszkańców domów pomocy społecznej, hospicja. Środowiskowe domy samopomocy. 14 lutego w tym roku wypadało w sobotę, co uniemożliwiało odwiedzenie części miejsc. Stąd zmiana daty.

Szacuje się, że podczas Akcji jej odbiorcami mogło być nawet 1600 osób.
Podczas spotkania w Konsulacie odbyły się trzy warsztaty. Pierwszy prowadziła Anastasyjia Shelehava, psycholog w Klubie 123. Dotyczył poczucia sensu w życiu i był osnuty wokół postaci i przekonań Victora Frankla. Na warsztatcie uczestnicy pracowali poprzez technikę kolażu. Drugi warsztat poprowadziły terapeutki z Klubu Chrzan House. Sabina Van Houter i Bogumiła Richert również wykorzystały metody arteterapeutyczne do rozmów o życiu. Trzeci warsztat pod intrygującą nazwą Speed Dating miała za zadanie nawiązanie kontaktów zawodowych pomiędzy uczestnikami wydarzenia. Wspólnie zastanawialiśmy się jak można się uzupełniać i co robić by było sprawniej we wspieraniu osób w kryzysie. Wnioskiem do którego doszliśmy było to, że warto rozmawiać i w kontakcie z drugim człowiekiem możemy poznać siebie na nowo.
W trakcie wydarzenia po raz kolejny został nakreślony sens akcji i jej szeroki wpływ na osoby zaangażowane. Chcielibyśmy żeby Akcja Róża dotarła do mniejszych miejscowości oraz żeby został podtrzymany jej samopomocowy charakter. Oddać w większym stopniu stery za nią osobom doświadczającym kryzysu, tak jak miało wyglądało to na początku.