Samopomoc

na czym polega?

Samopomoc to nacisk na wyzwalanie uśpionych sił wewnętrznych oraz na ten szczególny rodzaj zrozumienia, który płynie z bezpośredniej styczności z problemem czy potrzebą. Podstawowym elementem tego podejścia jest nacisk na samostanowienie, poleganie na samym sobie, twórczość własną i upełnomocnienie, czyli konieczność korzystania z własnych zasobów. (F.Riessman, D.Carroll 1995) 

Istnieje samopomoc indywidualna oraz samopomoc nie-indywidualna. Najważniejsze w tym wszystkim nie jest koniecznie pomoc wzajemna, ale zasoby wewnętrze i mocne strony jednostki samopomocowej (pojedynczego człowieka, grupy czy  społeczności) (F.Riessman, D.Carroll 1995)

Co sprawia, że samopomoc działa?

Ruch samopomocowy pozwala ludziom przemienić braki w aktywa. Ludzie, którzy pokonali własną zależność, chorobę czy nałóg dysponują wiedzą z pierwszej ręki na temat istoty swojego problemu i sposobów radzenia sobie z nimi. Stają się w pewnym sensie chodzącymi encyklopediami są doskonale przygotowani do tego, aby swoją wiedzę przekuć w czyn, pokierować innymi ludźmi mającymi podobne problemy i pomóc im się zmieni. Dzięki temu problem staje się jednym z elementów rozwiązania. 

Członkowie grup samopomocowych są kimś więcej aniżeli tylko ludźmi cierpiącymi. Są ekspertami w dziedzinie, mają więc wybitne kwalifikacje do udzielania porad innym, dotkniętych podobnym problemem. (F.Riessman, D.Carroll 1995)

Model samopomocy

Nowa koncepcja modelu samopomocy upatruje w człowieku borykającym się z problememi potencjalnego dawcy pomocy, kogoś kto jest raczej niezalezny niż zalezny. Model ten w rozmaity sposób zmienia relacje między korzystającymi z pomocy a udzielającymi jej:

Zmiejsza się radykalnie liczba osób tylko korzystających z pomocy, natomiast zdecydowanie rośni liczba dawców pomocy.

Osoba otrzymująca pomoc wie, że nawet jeśli dzisiaj z niej korzysta, jutro, a może nawet jeszcze podczas tego samego spotkania,pomoże komuś innemu. Unika w ten sposób degradacji, której doświadczają ci, którzy tylko z pomocy korzystają.

 Dzieki wielkiej sile płynącej z faktu, że tak wiele osób komuśpomaga, rośnie zdolność udzielania pomocy w całym układzie.

Zasoby pomocy rosną nie tylko ilościowo, ale i jakościowo, ponieważ system generuje nowe zachowania, korzystając z doświadczeń osób poszukujących pomocy, czyli ludzi z problemem, których ukryty potencjał dotycchczas był uśpiony. Proces swiadczenia i otrzymywania pomocy zdemokratyzował się, stał się wspólny, przyczyniając się jeszcze bardziej do zmiany jakości. Powstał nowy etos. (F.Riessman, D.Carroll 1995)

Etos samopomocy

Etos czy duch samopomocy ma szczególnie humanitarny wymiar, który tak ludzi pociąga. Spotkania grup pomocy wzajemnej odbywają się zazwyczaj w atmosferze współpracy, a nie współzawodnictwa. To czy grupa odniesie sukces czy nie zalezy tylko i wyłączcnie od tego, jak dobrze poszczególni członkowie potrafią ze soba współpracować. Ceni się szczerość i zacheca się ludzi, by nie bali sie mówić, co myślą o innych. 

Ruch samopomocowy na nikogo nie naciska i nie jest zbiurokratyzowany. „Rób co możesz” i „po kolei”- oto jego filozofia. Ogólny wydziwięk ruchu jest podniosły, optymistyczny („dam sobie radę”), z naciskiem na zdolność zmiany na lepsze. Ludzie wierzą, że problemy nawet poważne, uda się rozwiązać, można sobie z nimi poradzić. Czasami mogą nawet swoje kłopoty przekształcić w aktywa, w potencjalny surowiec do produkcji klarowności i samowiedzy, których być może nigdy nie zaznaliby, gdyby zycie nie skonfrontowało ich z tymi problemami. A to wzbudza nadzieję. (F.Riessman, D.Carroll 1995)